Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Zgadzam się Więcej informacji

Aktualności

» jesteś tutaj: » Aktualności
Powództwo o zapłatę z uwagi na wady w umowie o roboty budowlane.


Uzasadnienie
Powódki AG oraz ES wspólniczki spółki cywilnej A  w pozwie skierowanym przeciwko KK prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą M domagały się zapłaty solidarnie kwoty 00,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty:
a) 00,00 zł od dnia 9.04.2016 r. do dnia zapłaty,
b) 00,00 zł od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty.
Jednocześnie powódki wnosiły o zasądzenie solidarnie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. 
W uzasadnieniu pozwu, powódki wskazały, że w roku 2013 kończyły inwestycję na nieruchomości położonej przy ul. P w Z. Jak podały, do wykonania pozostał m.in. dach. Powódki zwróciły się do GD sp. z o.o. o przygotowanie kosztorysu, który obejmował m.in. wykonanie:
1) dachu budynku głównego z płyty warstwowej z rdzeniem styropianowym PWD razem z obróbkami;
2) dachu na budynku od ul. P - o konstrukcji drewnianej wraz pokryciem z blachy trapezowej, obróbkami i orynnowaniem;
3) dachu nad projektownią - o konstrukcji drewnianej wraz pokryciem z blachy trapezowej, obróbkami i orynnowaniem. Powódki wskazały, że GD sp. z o.o. przedstawiła kosztorys na kwotę brutto 140.268,41 zł. Następnie wspólniczki A celem weryfikacji zaproponowanej ceny, przedstawiły kosztorys bez cen KK. Ten za cenę 00,00 zł brutto zgodził się wykonać roboty budowlane wskazane w kosztorysie rozszerzone o zakup i montaż drabiny technicznej oraz system zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości w postaci lin pomocniczych. Powódki w lipcu 2013 r. przyjęły złożoną przez KK ofertę na wykonanie robót budowlanych. Wskutek przyjęcia oferty, strony zawarły ustną umowę o roboty budowlane, na podstawie której KK w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zobowiązał się do wykonania z materiałów własnych:
1) dachu budynku głównego z płyty warstwowej z rdzeniem styropianowym PWD razem z obróbkami;
2) dachu na budynku od ul. P - o konstrukcji drewnianej wraz pokryciem z blachy trapezowej, obróbkami i orynnowaniem;
3) dachu nad projektownią - o konstrukcji drewnianej wraz pokryciem z blachy trapezowej, obróbkami i orynnowaniem;
4) zakupu i montażu drabiny technicznej;
5) systemu zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości w postaci lin pomocniczych. Powódki podały, że wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości 00,00 zł brutto zostało w całości zapłacone w oparciu o wystawione przez pozwanego faktury, pomimo nie wykonania przez niego umowy w całości. Jak wskazały powódki, pozwany nie ukończył pokrycia blachą trapezową, obróbek i orynnowania, jak też montażu drabiny technicznej oraz systemu zapieczenia przed upadkiem z wysokości. Wiosną 2014 r. wykonał obróbkę dekarską dachu z płyty warstwowej PWD nad budynkiem głównym. Jednak również po wykonaniu obróbki dekarskiej tak samo jak i uprzednio ściany i podłogi budynku były zalewane po każdym deszczu. Obróbki blacharsko - dekarskie zostały wykonane w nieprawidłowy sposób: zamki zostały źle pozamykane oraz istniały duże szczeliny. Pokrycie zostało poprzykręcane w nieodpowiednich miejscach, co spowodowało powstanie zagłębień i zaleganie w nich wody, co skutkuje wyzwoleniem procesu korozji. Obróbki kominów zostały wykonane wadliwie, w ten sposób, że w czasie silnych wiatrów dwukrotnie doszło do ich zerwania. Dodatkowo, dwukrotnie podczas silnych wiatrów doszło do zerwania obróbek dekarskich kominów. Nieprawidłowe przykręcenie płyty PWD spowodowało, że woda po śrubach przeciekała do wnętrza budynku. Powódki pismem z dnia 17.04.2014 r. wezwały pozwanego do dokończenia robót związanych ze wnoszeniem hali produkcyjnej (budynek główny) i usunięcia wad tj.: poprawnego wykonania pokrycia murków ogniowych wraz z prawidłowym uszczelnieniem styków z połacią główną, wykończenie obróbek blacharskich kominów, oczyszczenia połaci głównej z korozji, naprawy uszkodzeń połaci głównej w terminie do dnia 9.05.2014 r. Wobec nieprzystąpienia pozwanego do usuwania wad pełnomocnik powódek ponownie wezwał pozwanego do usunięcia wad w terminie do dnia 21.05.2014 r. z zastrzeżeniem, że po upływie wskazanego terminu powódki odstąpią od umowy. W związku z niedokończeniem prac przez KK, celem zabezpieczenia istniejącego drewnianego pokrycia dachowego, powódki zleciły niezwłoczne pokrycie dachów drewnianych blachą trapezową wraz obróbką i orynnowaniem innemu wykonawcy:  Wskutek powyższego powódki zapłaciły podmiotowi trzeciemu kwotę 0,00 zł. Ponadto powódki podały, że KK kilkukrotnie podejmował prace naprawcze w 2014 i 2015 r. polegające wyłącznie na wstrzykiwaniu pianki i silikonu, nie przynoszące jednak oczekiwanego rezultatu. Powódki ponownie wezwały pozwanego do usunięcia usterek i niedoróbek dachu budynku warsztatu i magazynu szwalniczego od strony ul. P. Pozwany twierdził, że prace wykonał prawidłowo. W celu weryfikacji twierdzeń pozwanego powódki dokonały zgłoszenia reklamacyjnego do producenta płyt warstwowych BM sp. z o.o., w którym wskazały na nieszczelności płyt oraz ujawnione ogniska korozji. W odpowiedzi na reklamację, producent płyt udzielił informacji, że podczas oględzin nie stwierdzono wad materiałowych. Stwierdzono natomiast wady jakościowe montażu w postaci wgłębień w miejscu wkrętów oraz niedokładnie złożone płyty w zamkach. W związku z uchylaniem się przez pozwanego od wykonania umowy w zakresie montażu drabiny, pozwane drabinę nabyły i zleciły jej montaż AK w listopadzie 2015 r. Drabina kosztowała je - 0 zł, dowóz   zł oraz montaż   zł (łącznie   zł). Powódki stan dachu skonsultowały z biegłym sądowym dr inż. PD, który wskazał wady w zakresie wykonanego pokrycia dachu oraz wadliwość napraw. Powódki podniosły, że po ulewnych deszczach, które wystąpiły pod koniec stycznia 2016 r. doszło ponownie do zalania ścian klatki schodowej przez wodę spływającą z nieszczelnego dachu. Na wezwanie powódek pozwany dokonywał naprawy dachu. W dniu 29 lutego 2016 r. dokonano zmiany sposobu zamknięcia połączeń blachy (zamki) na murku oporowym budynku szwalni. Następnie powódki wezwały pozwanego do zapłaty kwoty 00,00 zł w terminie do dnia 8.04.2016 r. Powódki wskazały, że w dniu 4.04.2016 r. w związku z koniecznością podjęcia koniecznych prac naprawczych złożyły wniosek o zabezpieczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa. Sąd Rejonowy w Białymstoku postanowieniem z dnia 11.04.2016 r. zabezpieczył dowód. Biegły stwierdził, że pozwany pokrycie budynku głównego płytami PWD wykonał niezgodnie z instrukcją producenta oraz w sposób rażąco odbiegający od wymagań technicznych, ocenił, że stwierdzone uszkodzenia i zniszczenia mają charakter nieodwracalny w związku z czym konieczna jest całkowita wymiana pokrycia na nowe z zastosowaniem pełnowartościowych i nieuszkodzonych elementów. Natomiast koszt koniecznej wymiany pokrycia dachu budynku głównego określił na 00,00 zł brutto. Powódki podniosły, że poniosły znaczną szkodę, na którą składały się:
1) konieczność zlecenia innemu wykonawcy w 2014 r. prac niewykonanych przez pozwanego, a których niezwłoczne wykonanie było konieczne - w wysokości nie mniejszej niż 00,00 zł;
2) spadek trwałości więźby dachowej dwóch mniejszych budynków w związku z wystąpieniem korozji biologicznej wskutek wadliwego wykonywania umowy przez pozwanego;
3) uszkodzenia spowodowane zaciekami i wilgocią we wnętrzu budynku głównego (m.in. przebarwienia zawilgoconych ścian) wskutek wadliwego wykonania dachu;
4) utracone korzyści w związku z ograniczeniem funkcjonalności budynku głównego wynikającej z regularnych zacieków i zawilgoceń we jego wnętrzu wskutek wadliwego wykonania dachu. Z tytułu poniesionej szkody, powódki tytułem roszczenia częściowego dochodzą zapłaty kwoty 00,00 zł, w której zawiera się wyliczony przez biegłego koszt wymiany pokrycia budynku głównego w kwocie 00,00 zł. 
W odpowiedzi na pozew pozwany wnosił o oddalenie powództwa jako bezzasadnego oraz przedawnionego, a także o zasądzenie solidarnie od powódek na jego rzecz kosztów postępowania.
W uzasadnieniu swojego stanowiska pozwany wskazał, że pierwotnie latem 2013 roku wyceniał dla powódek konstrukcję stalową i pokrycie jej płytą warstwową na kwotę 00,00 zł netto plus 23% VAT. Jako rabat uzgodniono wtedy, że przy spawaniu konstrukcji stalowej przy okazji wykonane zostaną, jako jej element łączny haki do lin zabezpieczających przed upadkiem i jako element oddzielny drabinka techniczna. Jak twierdził pozwany, uzgodniono także, że ma za tę cenę rozpoczynać wykonanie umowy. Po 2 tygodniach powódki powiadomiły pozwanego, iż odstępują od tej ustnej umowy, bo mają tańszych wykonawców. Następnie powódki skontaktowały się z pozwanym w pierwszych dniach września. Okazało się wtedy, że konstrukcja dachu pod płytę warstwową jest już w trakcie realizacji, ale wykonawcy od płyty warstwowej, którzy wcześniej składali oferty na pokrycie dachu nie mają już wolnych terminów na ten rok lub wycofali się z oferty z innych powodów. Pozwany zaproponował więc, że wykona pokrycie dachu z płyty warstwowej za kwotę 00,00 zł plus 23% VAT w terminie możliwie krótkim, ale na pewno przed końcem roku, przed nastaniem zimy. Pozwany przedłożył fakturę zaliczkową w wysokości 60% na wykonanie pokrycia dachu z płyty warstwowej przy ul. P w Z. Zaliczka została opłacona, a tego samego dnia pozwany złożył u producenta zamówienie na materiał. Po wykonaniu pokrycia dachu z płyty warstwowej powódki prosiły pozwanego o wykonanie różnych innych rzeczy. Pozwany wskazał, że zgodził się na wykonanie niektórych z nich. Zwarł z powódkami kolejną ustną umowę o dzieło na wykonanie obróbek na attyce i ogniomurach. Umowa ta była później wielokrotnie zmieniana co do jej zakresu, sposobu wykonania i koloru. Pozwany zaznaczył, że poproszono go także o wykonanie pokrycia dwóch kolejnych dachów na budynkach przylegających do tego głównego, z płyty warstwowej. Oba mniejsze dachy miały mieć konstrukcję drewnianą i pokrycie ze zwykłej blachy trapezowej. Strony uzgodniły, że pozwany może też wykonać pokrycie tych dachów blachą trapezową, ale ustalenia w tym zakresie miały nastąpić na wiosnę. Pozwany wskazał, że pod koniec listopada zostały rozpoczęte prace na dwóch dachach budynków przylegających do budynku głównego. Dnia 12.12.2013 roku wystawił fakturę, która została zapłacona po paru dniach. Prace nad konstrukcją tych dachów trwały również w okresie między świętami i nowym rokiem, a ostatecznie zakończyły się w styczniu 2014 roku na poziomie pokrycia papą. Pozwany podkreślił, że rysunki wykonawcze dostarczone mu przez powódki pasowały do części żelbetowych na obu budynkach. Dopiero później, okazało się, że dachy te są niezgodne z pozwoleniem na budowę. W związku z tym pozwany odmówił realizowania dalszych prac w tym zakresie. Pozwany wskazał, że w żadnym z dotychczasowych wezwań nie ma roszczeń ze strony powódek o dachy drewniane pokryte później przez AK blachą. W ocenie pozwanego nie można zatem uznać za prawdziwe twierdzeń pozwu, że w ramach zawartej umowy o dzieło w postaci montażu pokrycia dachu z płyty warstwowej, miał on wykonać inne prace. Dopiero po zakończeniu w/w prac, powódki zleciły mu wykonanie dachów na przyległych budynkach, posadowionych na konstrukcji drewnianej, z pokryciem z blachy trapezowej. Pozwany nadmienił, że dachy te wymagały szeregu prac przygotowawczych, w postaci m. in wypoziomowania, zaś z uwagi na porę zimową i niekorzystne warunki atmosferyczne ich wykonanie było niemożliwe. Ponadto przed zawarciem kolejnej umowy na dwa drewniane dachy powódki nie przedstawiły pozwanemu kompletnych dokumentów projektowych, obejmujących przyległe budynki. Pozwany wskazał także, że  roszczenie powódek winno polegać oddaleniu, z uwagi na upływ terminu przedawnienia. Roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się bowiem z upływem 2 lat od dnia oddania dzieła, a gdy dzieło nie zostało oddane, od dnia w którym według umowy miało zostać oddane. Pozwany podał, że w niniejszej sprawie,  oddanie dzieła nastąpiło w dniu wystawienia faktury końcowej tj. 12.12.2013 r. Termin przedawnienia upłynął zatem w dniu 12.12.2015 r. Niezależnie od powyższego pozwany wskazał, że powódki twierdziły, że zapłacą mu za dachy, podbitkę i inne wykonane na ich zlecenie prace dopiero wtedy, gdy przestanie przeciekać dach z płyty warstwowej. Tym samym powódki odmawiały dokonania odbioru i zapłaty za inne umowy tłumacząc się domniemanymi usterkami w realizacji pierwotnej umowy. Pozwany podał, że nie mając innego wyjścia 30.10.2015 roku wystawił fakturę nr // na kwotę 00,00 zł plus 23% VAT (00,00 brutto) za wykonane prace na terenie inwestycji. Następnie, aby uniknąć przedawnienia, pozwany zawezwał powódki do próby ugodowej sygn. akt Gco /. Do ugody nie doszło. Ponadto w zakresie prowadzonych prac przez AK, pozwany podaje, że powódki powinny były najpierw wezwać go do stwierdzenia i usunięcia ewentualnych wad lub usterek, a dopiero później kierować się do wykonawstwa zastępczego. Odnosząc się zaś do istnienia wad budynku pozwany wskazał, iż wady te nie powstały z jego winy. Pozwany wskazał m.in. na wadliwie wykonany żelbet niemożliwość montażu lin pomocniczych, nieprawidłowy montaż płyty. Pozwany podkreślił także, że w sytuacji nieszczelności pokrycia zacieki mają kształt pionowy, biegnący od miejsca przecieku w dół. Natomiast z dokumentacji zdjęciowej załączonej do pozwu, wynika, że zacieki na ścianach mają kształt okrągły co wskazuje na fakt, iż woda kondensuje się pod sufitem, powodując zawilgocenie ścian. Nie sposób uznać, więc że skraplanie się wody wewnątrz budynku jest efektem nieszczelności wynikających z rzekomo nieprawidłowo zamontowanej płyty warstwowej. Pozwany negował także prawidłowość wykonanej opinii przez biegłego, którą to opinię dołączyły powódki do pozwu. Pozwany podał także, że wady konstrukcji żelbetowej, odchylenie i trapezowatość budynku zmieniają w sposób istotny jego kubaturę. Zatem nie jest możliwym legalne uzyskanie pozwolenia na użytkowanie tego budynku na bazie istniejącego projektu i ważnego pozwolenia na budowę. Warunki zabudowy z 2006 roku straciły swoją ważność, a uzyskanie nowych, z tak małym procentem powierzchni biologicznie czynnej jest przy obecnych przepisach niemożliwe. Zdaniem pozwanego powódki posiadają wiedzę, że cała inwestycja oczekuje na rozbiórkę, dlatego próbują, poprzez składanie roszczeń uzyskać jakieś korzyści majątkowe.
W dniu 2.03.2017 r. pozwany wniósł przeciwko powódkom pozew wzajemny, w którym domagał się zasądzenia solidarnego kwoty 00,00 zł, jako częściowej zapłaty należności wynikającej  z faktury nr //z dnia 30.10.2015 r. Jednocześnie żądał zasądzenia solidarnego od powódek (pozwanych wzajemnych) kosztów postępowania.
W uzasadnieniu pozwu wzajemnego, powód wzajemny wskazał, że w 2013 roku zawarł z pozwanymi wzajemnymi ustną umowę o dzieło na pokrycie dachu płytą warstwową. Pozwane wzajemne zaakceptowały zakres robót opisany w fakturze zaliczkowej, opłaciły ją, a później po wykonaniu pokrycia dachu płytą opłaciły fakturę końcową. Zdaniem powoda wzajemnego treść faktury wskazywała cenę i zakres uzgodnionych prac. Powód wzajemny wskazał, że pozwanym wzajemnym bardzo zależało na tym, aby przykryć budynek dachem przed nastaniem zimy. Za zlecenie ekspresowe zapłaciły mu więcej. W związku z wykonywaniem umowy o dzieło powód wzajemny podał, że powstały dodatkowe, nie przewidziane wcześniej koszty. Musiał między innymi dokonać demontażu kominów murowanych w ilości sztuk 2, gdyż uniemożliwiały one, z uwagi na technologię montażu dachowych płyt warstwowych wykonanie dzieła. W celu wykonania poszycia dachu zmuszony był również do częściowej poprawy jego konstrukcji, wstrzymania prac w celu umożliwienia regulacji płaszczyzny przez wykonawcę PK oraz częściowego demontażu położonych już płyt warstwowych. Powód wzajemny podał, że wady konstrukcji dachu, które wynikają z wad elementów żelbetowych zostały wykryte w trakcie montażu płyt. Ich usunięcie wymagałoby rozbiórek w bardzo dużym zakresie. Ponieważ naprawianie elementów żelbetowych byłoby bardzo drogie i czasochłonne pozwane wzajemne, świadome ewentualnych konsekwencji naciskały na kontynuowanie prac, które na ich odpowiedzialność prowadził dalej. Powód wzajemny podał, że udało mu się uśrednić płaszczyznę dachu i częściowo, poprzez regulację konstrukcji stalowej „zgubić” nierówności elementów żelbetowych budynku. Te prace nie były przewidywane w momencie zawierania umowy o dzieło. Następnie powód wzajemny wskazał, że po wykonaniu umowy o pokrycie dachu płytą warstwową poproszony został o zrobienie obróbek blacharskich w kolorze białym, odbudowę kominów wentylacyjnych i montaż orynnowania. Wówczas okazało się, że wykonanie obróbek blacharskich ogniomuru i attyk wymaga wcześniejszego wyregulowania żelbetu poprzez domontowanie dodatkowego, drewnianego stelaża. Podniosło to wysokość budynku o dodatkowe kilka centymetrów. Powód wzajemny podał, że było to niezbędne do poprawnego wykonania prac. Ponadto zmuszony był wykonać tzw. „sztuczną attykę”, aby zapobiec ewentualnym przeciekom. Tego elementu natomiast nie ma w projekcie. Powód wzajemny podkreślił, że pod koniec roku 2013 pozwane wzajemne zleciły mu wykonanie drewnianej konstrukcji na dwóch przylegających budynkach. Dodatkowo powód wzajemny miał te konstrukcje odeskować i pokryć papą. Prace z tym związane przerwał jednak, z uwagi na święta Bożego Narodzenia, kontynuował po nowym roku i skończył w 2014 roku. Powód wzajemny podkreślił, że pozwane wzajemne nie zleciły mu montażu wentylacji i nikt tych prac nie wykonał. Zdaniem powoda wzajemnego w wyniku tego zaniedbania ze strony pozwanych wzajemnych jeden z dachów, jako niewentylowany prawdopodobnie zapleśniał lub pognił od wilgoci. Pozwane wzajemne nie informując powoda wzajemnego zleciły wykonanie prac naprawczych innym osobom. Dowiedział się on o tym pół roku później. Powód wzajemny podkreślił, że drugi dach drewniany, który miał zapewnioną swobodną wentylację nie wymagał prac naprawczych. Powód wzajemny wskazał także, że na wiosnę 2014 roku pozwane wzajemne zleciły mu wykonanie grafitowej opaski na białych obróbkach zamontowanych w poprzednim roku. Zdaniem powoda wzajemnego, z uwagi na to, że elektryk zamontował do wykonanej przez powoda wzajemnego opaski instalację odgromową spowodowało to pofalowanie opaski i źle wyglądało, gdy popatrzyło się na krawędź dachu od dołu. Pozwane wzajemne zleciły powodowi wzajemnemu wymianę wszystkich obróbek z białych na grafitowe. Ponadto zlecono mu wykonanie elementu ozdobnego o kształcie podbitki dekoracyjnej z blachy profilowanej w kolorze grafitowym bez dodatkowego docieplenia. To również wymagało zamontowania dodatkowego stelaża, gdyż projekt konstrukcji nie przewidywał żadnego elementu, do którego można by było cokolwiek zamontować. W tym miejscu powód wzajemny zaznaczył, iż technologia budowy płyty warstwowej, z której ówcześnie wykonał poszycie dachu wyklucza konieczność montowania podbitki. Powód wzajemny wskazał też, że na zlecenie pozwanych wzajemnych zamontował również system „drabinek przedwśniegowych” nie przewidziany w projekcie. W pozwie wzajemnym wspomniano także, że w latach 2014-2016 pozwane wzajemne twierdziły, że dach przecieka. Wskazywały, iż winne temu stanowi rzeczy są obróbki. Powód wzajemny wskazał, iż nieużytkowanie obiektu w temperaturze do jakiej został zaprojektowany oraz fakt, że konstrukcja była wystawiana na oddziaływanie na nią bardzo niskich temperatur spowodowało, że część wkrętów mocujących płytę warstwową do konstrukcji w wyniku jej pracy pękło, a krótkie wkręty do blachy w miejscach styku płyt odpadło. Spowodowało to przecieki, które usunął. Zimą 2014/2015 miało miejsce to samo zdarzenie, podobnie jak w sezonie zimowym 2015/2016, po którym kilka wkrętów również wymagało naprawy. Powód wzajemny podkreślił, że pozwane wzajemne wzywały go do usunięcia wad obróbek. Przyjeżdżał na każde wezwanie i za każdym razem dokonywał oględzin. Na zlecenie pozwanych wzajemnych demontował obróbki i stwierdzał, że ich spód jest suchy. To oznaczało, w ocenie powoda wzajemnego, że nie było przecieku. Na tylnym ogniomurze zamontował drugą warstwę obróbek, jednak nic to nie zmieniło, bo nie to było przyczyną skraplania się wody wewnątrz budynku. Powód wzajemny wskazał także, że biegły WK nie poinformował go o terminie dokonywania oględzin. Jak podał powód wzajemny, jego obecność w czasie oględzin była o tyle istotna, że wiedział jaki był przebieg prac oraz ich zakres. Dlatego też biegły nie wiedział, że są dwie warstwy obróbek i nie wiedział, że obróbki które ogląda i ocenia były kilkukrotnie rozbierane. Dodatkowo w trakcie jednych z oględzin powód wzajemny stwierdził, że z tyłu budynku, pomiędzy obróbką, a elewacją jest dziura, w którą można włożyć rękę. Oznacza to, zdaniem powoda wzajemnego, że elewacja nie dochodzi do obróbki i tą drogą może wlatywać woda lub zimne powietrze powodujące różnice temperatur i w dalszej kolejności skraplanie się wody wewnątrz budynku. Powód wzajemny podał, że na początku 2016 roku wezwano go po raz kolejny do usunięcia przecieku. Na miejscu okazało się, że woda przecieka, ale ze świeżo zamontowanego grzejnika. Powód wzajemny podkreślił także, że pozwane wzajemne przedstawiają zdjęcie tego samego skraplania się (przecieku) z kilku ujęć tworząc wrażenie, że takich miejsc jest dużo, a w rzeczywistości było ich kilka. Ponadto, jak wskazał powód wzajemny, daty na zdjęciach są nieprawdziwe. Powód wzajemny podał, że prosił pozwane wzajemne o odebranie wykonanych przez niego prac. Mimo wielokrotnych prób przekonania pozwanych wzajemnych, że przyczyną skraplania się wody wewnątrz budynku nie jest wada w wykonaniu poszycia dachu a brak wentylacji, pozwane wzajemne odmawiały zapłaty.  Powód wzajemny zawezwał więc stronę przeciwną do próby ugodowej. Pozwane wzajemne nie wyraziły zgody na ugodę.
W odpowiedzi na pozew wzajemny powódki (pozwane wzajemne) wnosiły o jego oddalenie oraz o zasądzenie od pozwanego (powoda wzajemnego) na ich rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. W uzasadnieniu pisma pozwane wzajemne wskazały, iż strony łączyła umowa o roboty budowlane. W odniesieniu do twierdzeń powoda wzajemnego, że wykonywał roboty zgodnie z projektami wykonawczymi, a odmawiał kontynuowania robót po stwierdzeniu sprzeczności budynku i projektów wykonawczych z projektem budowlanym, pozwanemu wzajemne podały, że dach jest jednym z elementów konstytutywnych budynku w rozumieniu prawa budowlanego. Zdaniem pozwanych wzajemnych KK zobowiązał się do wykonania z materiałów własnych:
1) dachu budynku głównego z płyty warstwowej z rdzeniem styropianowym PWD razem z obróbkami;
2) dachu na budynku od ul. P - o konstrukcji drewnianej wraz pokryciem z blachy trapezowej, obróbkami i orynnowaniem;
3) dachu nad projektownią - o konstrukcji drewnianej wraz pokryciem z blachy trapezowej, obróbkami i orynnowaniem;
4) zakupu i montażu drabiny technicznej;
5) systemu zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości w postaci lin pomocniczych.
Uzgodnione przez strony wynagrodzenie w wysokości 00,00 zł brutto miało charakter ryczałtowy. Kosztorys sporządzony pierwotnie przez GD sp. z o.o. (przesłany powodowi bez kwot) stanowił podstawę negocjacji stron, w czasie których zobowiązania powoda zostało rozszerzone o zakup i montaż drabiny technicznej oraz system zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości w postaci lin pomocniczych. Faktury wystawione przez pozwanego głównego (powoda wzajemnego) zostały opłacone w dwóch częściach 40 % i 60 %. Pozwane wzajemne wskazały, że w przypadku wynagrodzenia kosztorysowego płatność byłaby uzależniona od postępu prac zgodnie z kosztorysem. Pozwane wzajemne podały, że powód wzajemny przyznał, że zostały mu przekazane projekty wykonawcze. Przed zawarciem umowy ustnej był na terenie robót, dokładnie obejrzał konstrukcję budynków na których ma wykonać dachy oraz zapoznał się z projektami. Zdaniem pozwanych wzajemnych, uzgodnienie przez strony ryczałtowego charakteru wynagrodzenia oznacza, że wykonawcy nie przysługuje prawo do żądania jego podwyższenia bez względu na to, czy w czasie zawarcia umowy istniała możliwość przewidzenia rozmiaru lub kosztów prac. W ocenie pozwanych wzajemnych twierdzenia powoda wzajemnego, co do zbyt późnego zlecenia mu prac i zażądania przez niego bardzo wysokiego wynagrodzenia nie polegają na prawdzie, bo:
1) strony uzgadniały warunki umowy ustnej na przełomie lipca i sierpnia, w oparciu o kosztorys (bez kwot) sporządzony przed GD sp. z o.o.;
2) powód wzajemny fakturę zaliczkową wystawił w dniu 12 września 2013 r.
3) Biegły WK oceniając koszt naprawy dachu, obejmujący zakup nowych płyt warstwowych i ponowne wykonanie obróbek blacharskich, jak też koszt prac rozbiórkowych ocenił go na kwotę 00,00 zł wg cen na II kwartał 2014 r. -tym samym, zdaniem pozwanych wzajemnych sprzecznym z zasadami doświadczenia życiowego jest aby pozwane znając ceny rynkowe, zgodziły się zapłacić 00,00 zł za wykonanie wyłącznie pokrycia dachu z płyty warstwowej dysponując ofertą GD sp. z o.o. na wykonanie pokrycia  dachów za 00,00 zł;
4) powód sam sobie przeczy, gdy twierdzi, że za prace zlecone z wyprzedzeniem oczekiwał 00,00 zł netto, a następnie za zlecone w trybie „ekspresowym” już tylko 00,00 zł netto. 
Pozwane wzajemne podały, iż dokonały rozeznania rynku w celu znalezienia tańszego wykonawcy i nie śpieszyły się. Były w stanie zaakceptować wykonanie dachu dopiero wiosną 2014 r. albowiem zaawansowanie prac budowlanych na przedmiotowych budynkach nie wymagało pilnego pokrycia dachowego. Pozwane wzajemne podały, iż powód wzajemny nigdy nie informował ich o przeszkodach w wykonaniu robót budowlanych - w szczególności twierdzenia powoda wzajemnego nie znajdują potwierdzenia w jakichkolwiek pismach kierowanych do inwestora, czy też wpisach w dzienniku budowy. Pozwane wzajemne zaprzeczyły, aby została im przekazana faktura nr // z dnia 30 października 2015 r. na kwotę 00,00 zł brutto. W ich opinii została ona sporządzona wyłącznie na cele niniejszego postępowania, o czym świadczy m.in. długotrwałe zwlekanie powoda z jej wystawieniem oraz prawdopodobne nieodprowadzenie podatku VAT w związku z należnością określoną w tejże fakturze. Pozwane wzajemne wyjaśniły także, iż nie kwestionowały lakonicznej wzmianki o przedmiocie umowy w treści faktury, albowiem nieracjonalnym byłoby oczekiwanie opisania w fakturze pełnej treści zobowiązania powoda wzajemnego, a wskazanie robót o największej wartości dostatecznie identyfikowało strony i rodzaj umowy. Pozwane wzajemne wskazały ponadto, że sporządzona przez Biegłego WK dokumentacja fotograficzna ukazuje, m.in. wadliwy montaż polegający na zniszczeniu płyty PWD poprzez niecelowe jej przebijanie wkrętami w niewłaściwych miejscach, niewłaściwy montaż do konstrukcji stalowej, niewłaściwe łączenie, niechlujnie wykonane obróbki blacharskie. Wady tego rodzaju nie mogły powstać w skutek normalnej pracy elementów metalowych związanej z zmianą temperatur. Inwestor podczas ustaleń z powodem wzajemnym w przedmiocie zakresu prac dokładnie i jednoznacznie wskazał, że obróbki, rynny, jak i podbitka dachu mają pasować do pozostałych budynków, czyli mają być sporządzone w kolorze grafitowym. Powód wzajemny samowolnie zamontował białe obróbki - najprawdopodobniej w celu uzyskania oszczędności. KK został poproszony o zaprzestanie montażu koloru niezgodnego z umową i kontynuowanie wykonywania obórek we właściwym kolorze, ponadto zażądano wymiany już zamontowanych obróbek na zgodne z umową. Kwestie estetyczne w postaci zamontowania odstających od otoczenia białych obróbek stanowiły dla stron bezspornie wadę i to wadę istotną, dlatego też powód wzajemny uznał w tym zakresie reklamację strony powodowej za uzasadnioną i zmienił kolor obróbek na prawidłowy. Z ostrożności procesowej pozwane wzajemne podniosły zarzut przedawnienia roszczenia z tytułu wykonania drewnianej konstrukcji dachów dwóch mniejszych budynków oraz ich tymczasowego zabezpieczenia poprzez odeskowanie i pokrycie papą przed zimą 2013/2014. 
Pismem z dnia 13.11.2018 r. pozwany rozszerzył powództwo wzajemne o kwotę 00,00 zł, łącznie do kwoty 00,00 zł. 
Sąd Okręgowy w Białymstoku ustalił, co następuje:
Powódki realizowały inwestycję objętą projektem zagospodarowania działki i projektem budowlanym budynku warsztatu i magazynu szwalniczego oraz remontu i adaptacji istniejącego budynku mieszkalnego na budynek biurowy na działkach o nr geod. Gr. // // przy ul. P w Z (k. 23 – 29). Powyższa inwestycja została realizowana w oparciu o decyzję o pozwoleniu na budowę (k. 236 – 237), zawiadomienia o zamiarze rozpoczęcia robót budowlanych (k. 238), dziennik budowy (k. 239 – 305) oraz projekt zamienny do projektu budowlanego budynku warsztatu i magazynu szwalniczego (k. 307), aneks do projektu zamiennego (k. 938 – 954), decyzję o pozwoleniu na użytkowanie (k. 937). 
W dniu 22.07.2013 r. GD sp. z o.o. przesłała powódkom kosztorys z płytą warstwową z rdzeniem styropianowym zawierający zarówno wycenę materiałów, jak i wykonania prac dekarskich na łączną kwotę 00,00 zł (k. 20). 
Strony niniejszego postępowania zawarły ustną umowę na pokrycie dachu z płyty warstwowej (fakt bezsporny).
W dniu 12.09.2013 r. pozwany wystawił na rzecz powódek fakturę zaliczkową nr // w wysokości 60% na wykonanie pokrycia dachu z płyty warstwowej przy ul. P w Z. Faktura opiewała na kwotę 00,00 zł (k. 21).
Z wyciągu z dziennika budowy wynika, iż w dniu 26.11.2013 r. obejmujący obowiązki kierownika budowy JB wskazał: „budynek główny pokryty jest płytą warstwową, budynek biurowy istniejąca więźba dachowa odeskowana pokryta papą, dach jednospadowy” (k. 32). 
W dniu 12.12.2013 r. pozwany wystawił na rzecz powódek fakturę nr // tytułem zapłaty za pokrycie dachu z płyty warstwowej przy ul. P w Z na kwotę 00,00 zł (k. 30). 
Powyższe faktury zostały przez powódki opłacone (k. 22, 31).
Powódki uznały wykonane przez pozwanego prace za wadliwe, na potwierdzenie tej okoliczności wykonały i przedłożyły dokumentację zdjęciową oraz grafiki załącznik nr 7 - 9 (k. 34 – 51).
W dniu 17.04.2014 r. powódki wezwały pozwanego do zakończenia robót budowlanych związanych z pokryciem nowo wznoszonej hali produkcyjnej A:
1) Poprawnego wykonania pokrycia murków ogniowych wraz  z prawidłowym uszczelnieniem styków z połacią główną,
2) Wykończenia obróbek blacharskich kominów,
3) Oczyszczenia połaci głównej z korozji,
4) Reperacji uszkodzeń połaci głównej.
Termin usunięcia usterek powódki wyznaczyły na dzień 09.05.2014 r. (k. 52). 
W dniu 14.05.2014 r. powódki wezwały pozwanego do usunięcia stwierdzonych wad, o których mowa powyżej pod rygorem odstąpienia od umowy bądź obniżenia wynagrodzenia (k. 53). Na potwierdzenie powyższej okoliczności powódki przedłożyły także rozszerzony rachunek szczegółowy dla numeru 00000000 (k. 54 – 111).
Powódki uznając wykonane przez pozwanego prace za wadliwe, zleciły wykonanie zastępcze AK i zawarły z nim w tym celu umowę o roboty budowlane. Przedmiotem tej umowy było pokrycie dwóch dachów z materiałem przylegających do budynku głównego mieszczącego się przy ul. P (z materiałem blachą trapezową T35 grafitową w macie, wykonanie obróbek blacharsko – dekarskich na w/w/ dachach. Wynagrodzenie wykonawcy opiewało na kwotę 32.629,33 zł (k. 112 – 114).
W dniu 14.07.2014 r. AK wystawił na rzecz powódek fakturę Vat na kwotę 00,00 zł tytułem pokrycia dwóch dachów z materiałem przylegających do budynku głównego przy ul. P (k. 115). 
W dniu 15.12.2014 r. AK wystawił na rzecz powódek kolejną fakturę VAT na kwotę 00,00 zł tytułem wykonania komina i ocieplenia poddasza na budynku przy ul. P (k. 136). 
W dniu 22.12.2014 r. AK wystawił na rzecz powódek kolejną fakturę VAT na kwotę 00,00 zł tytułem wykonania podbitki i usunięcia glonów na budynku przy ul. P (k. 137). 
Powyższe kwoty zostały wypłacone przez powódki (k. 116). 
Powódki twierdziły, iż AK wykonując prace zastępcze stwierdził szereg wad wykonanych uprzednio prac. Na tę okoliczność przedłożyły dokumentację fotograficzną (k. 118 – 135). 
W dniu 19.10.2015 r. i następnie w dniu 17.11.2015 r. C sp. z o.o. wystawiła na rzecz powódek faktury Vat tytułem drabiny mocowanej aluminiowej na kwotę 00,00 zł, z adnotacją iż jedna sztuka dotyczy inwestycji przy ul. P oraz tytułem spedycji, elementów drabiny na kwotę 00,00 zł (k. 138 – 139). 
W dniu 30.10.2015 r. pozwany wystawił na rzecz powódek fakturę nr // tytułem szeregu prac montażowych i demontażowych na kwotę 00,00 zł (k. 317). 
Powódki twierdziły, iż podczas opadów deszczu, dach wykonany przez pozwanego przeciekał, co spowodowało zacieki w budynku. Na tę okoliczność powódki przedstawiły dokumentację zdjęciową (k. 140 – 178). 
W dniu 02.02.2016 r. powódki skierowały do pozwanego oświadczenie, w którym wskazały, iż pod koniec stycznia 2016 r. po opadach deszczy na ścianach klatki schodowej w przedmiotowym budynku stwierdzono dużą ilość wody, która spłynęła z uwagi na nieszczelność dachu. Naprawy dokonywał pozwany w dniu 02.02.2016 r. po czym zostały zacieki  z pianki na ściankach budynku. Powyższego oświadczenia nie podpisał pozwany (k. 179). 
W dniu 15.02.2016 r. powódki skierowały do pozwanego kolejne oświadczenie, w którym wskazały, iż naprawa dachu nie odniosła rezultatów. Wadę zgłoszono w dniu 15.02.2016 r. termin naprawy wyznaczono na dzień 16.02.2016 r. Powyższego oświadczenia pozwany również nie podpisał (k. 180). 
W dniu 29.02.2016 r. powódki sporządziły notatkę, z której wynika, iż zastosowano zmianę sposobu zamknięcia połączeń blachy na murku oporowym budynku szwalni. Jak wskazano w notatce dotychczasowe, wadliwe rozwiązanie powodowało przecieki (k. 181). 
W dniu 01.04.2016 r. powódki wystosowały do pozwanego wezwanie do zapłaty kwoty 00,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie tytułem częściowego naprawnienia szkody spowodowanej niewykonaniem umowy (k. 185). 
Powódki przedstawiły faktury wystawione przez PGNiG na ich rzecz tytułem dostawy paliwa gazowego do budynku przy ul. P, 15 – 521 Z (k. 361). 
Powódki przedstawiły także fakturę wystawioną na ich rzecz przez SPEC – POŻ M Spółka Jawna tytułem montażu urządzeń do odprowadzania dymu na klatce schodowej przedmiotowego budynku oraz protokół odbioru końcowego  (k. 931 - 932).
Zawiadomieniem z dnia 27.02.2018 r. powódki poinformowały Sąd Okręgowy o zmianie formy prawnej działalności gospodarczej prowadzonej przez powódki ze spółki cywilnej na spółkę prawa handlowego, tj. spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością spółkę komandytową (k. 511 – 515). 
Sąd Okręgowy ustalił ponadto, że przed Sądem Rejonowym w Białymstoku toczyło się postępowanie z wniosku pozwanego o zawezwanie powódek do próby ugodowej pod sygn. akt GCo  /16. W niniejszym postępowaniu nie doszło do zawarcia ugody (dołączone akta sprawy o sygn. akt   GCo  /16). 
Sąd ustalił także, że przed Sądem Rejonowym w Białymstoku pod sygn. akt   GCo  /16 został zabezpieczony dowód z opinii biegłego na cele niniejszego postępowania. Treść opinii jest przedmiotem części merytorycznej przedmiotowego uzasadnienia. (dołączone akta sprawy o sygn. akt   GCo  /16). 
Powódki dołączyły do akt sprawy instrukcję transportu i rozładunku płyt warstwowych B Metal, z której wynika, że dla paczek o długości 6 m dopuszcza się wykorzystanie wózków widłowych o regulowanej szerokości wideł, min, rozstaw wideł 2 m. Dla paczek o długości powyżej 12 m, rozstaw pasów transportowych to 3,5 – 4,5 m. Niedopuszczalne jest podnoszenie na pasach zaciskających, krzyżujących oraz inne sposoby mogące powodować uszkodzenie towaru. 
Pozwany w poczet materiału dowodowego przedłożył sprawozdanie z przeprowadzonego badania wariograficznego, którego celem było ustalenie, czy w systemie nerwowym pozwanego zostały zarejestrowane ślady pamięciowe związane z przedmiotowymi pracami budowalnymi. 
Sąd Okręgowy w Białymstoku zważył, co następuje:
Powództwo główne zasługiwało na uwzględnienie w całości. Natomiast powództwo wzajemne podlegało oddaleniu.
Pomimo istniejącego na tle przedmiotowej sprawy sporu, co do kwalifikacji prawnej zawartej pomiędzy stronami umowy, Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, iż jest to umowa o roboty budowlane. Normowana jest ona przepisami art. 647 i nast. k.c. Zgodnie z art. 647 k.c. przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania projektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Stronami umowy o roboty budowlane jest inwestor i wykonawca. Uznaje się w doktrynie, jak i w orzecznictwie, że umowa o roboty budowlane jest przedsięwzięciem o większych rozmiarach, zindywidualizowanych właściwościach, zarówno faktycznych, jak i użytkowych, i co szczególnie istotne, poza nielicznymi wyjątkami, towarzyszy temu wymóg projektowania i zinstytucjonalizowany nadzór (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.10.2011 r., II CSK 63/11, Legalis). 
Roboty budowlane to złożony organizacyjnie, technicznie i finansowo zespół działań grupy ludzi, którego celem jest zgodnie z art. 647 k.c. wykonanie obiektu zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej. Zgodnie z art. 3 pkt 7 prawa budowlanego przez pojęcie robót budowlanych należy rozumieć budowę, a także prace polegające na przebudowie, montażu, remoncie lub rozbiórce obiektu budowlanego (Jerzy Bieluk, Katarzyna Zadykowicz – Sokół, Umowa o roboty budowlane w Kodeksie cywilnym i Prawie zamówień publicznych, Komentarz praktyczny, C.H. Beck 2018, s. 24). 
W doktrynie i orzecznictwie przeważa pogląd, że wykonanie prac nad obiektem, nawet w sposób niedający się wyodrębnić, stanowi umowę o roboty budowlane (P. Drapała, Umowa o roboty budowlane, s.  7 i n.). Prace wykonane przez wykonawców częściowych, prowadzących roboty tylko na określonych specjalistycznych frontach robót, również są kwalifikowane jako roboty budowlane. Jak wskazane zostało w licznych judykatach w art. 647 k.c. nie chodzi o samo tylko wykonanie obiektu, lecz także o sposób jego wykonania - zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej. Powyższe nie oznacza jednak, że przedmiotem umowy o roboty budowlane musi być obiekt odpowiadający definicji obiektu budowlanego zawartej w przepisach prawa budowlanego. Możliwe - i często w praktyce spotykane - są umowy, których przedmiotem nie jest wykonanie całego obiektu budowlanego, lecz jego części, albo prac, których rezultatem nie jest wykonanie całego obiektu, ani nawet jego dającej się wyodrębnić części, a które jednak składają się na wykonanie obiektu, stanowiąc część składową finalnego rezultatu. Dotyczy to zwłaszcza dużych inwestycji, w realizacji których bierze udział wielu wykonawców i podwykonawców, wykonujących określone fragmenty, czy wyodrębnione części obiektu. Taka wykładnia przepisu art. 647 k.c. uwzględnia regulację zawartą w art. 647 k.c., z którego wynika, że generalny wykonawca może wykonywać prace budowlane na podstawie umów z podwykonawcami. Oznacza to, że podwykonawcy mogą się zobowiązać do wykonania pewnego rodzaju prac budowlanych, bądź tylko pewnego ich zakresu i umowy te podlegają - co do zasady - kwalifikacji identycznej jak umowa pomiędzy inwestorem a głównym wykonawcą (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - I Wydział Cywilny z dnia 19 listopada 2015 r. I ACa 607/15, wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 17 lipca 2008 r., II CSK 112/08; z dnia 12 października 2011 r., II CSK 63/11).
Mając powyższe na uwadze należało stwierdzić, iż łącząca strony umowa na wykonanie pokrycia dachowego nieruchomości powódek bez wątpienia była umową o roboty budowlane. Powyżej przytoczone stanowiska wyrażone zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie ugruntowały już pogląd, dotyczący kwalifikacji umowy o wykonanie części obiektu. Niezasadnym zatem należało uznać twierdzenia pozwanego o odmiennej wykładni przepisu art. 647 k.c. Podkreślenia także wymaga, iż przedmiotowa umowa posiadała cechy zindywidualizowanych właściwości, zarówno faktycznych, jak i użytkowych, towarzyszyły jej wymogi projektowania i zinstytucjonalizowany nadzór. Dotyczyła także przedsięwzięcia o większych rozmiarach. Podstawą jej zawarcia były takie dokumenty jak decyzja o pozwoleniu na budowę, zawiadomienie o zamiarze rozpoczęcia robót budowlanych, dziennik budowy oraz projekt zamienny do projektu budowlanego budynku warsztatu i magazynu szwalniczego. Nad prawidłowością wykonywanych robót czuwał kierownik budowy. Powyższe sprawiało, iż Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości co do kwalifikacji prawnej umowy. 
Następnie należy wskazać, iż na tle niniejszej sprawy bezsporny był fakt wykonania przez pozwanego robót budowlanych zleconych mu przez powódki i otrzymania wynagrodzenia w wysokości 00,00 zł. 
Kwestią sporną pozostawała natomiast jakość wykonanych prac oraz zakres prac podstawowych. Pozwany twierdził bowiem, iż poza robotami objętymi przedłożoną przez niego ofertą, wykonał szereg prac dodatkowych. W pozwie wzajemnym domagał się za nie zapłaty. Powódki z kolei podnosiły, iż wszystkie wykonane przez pozwanego roboty mieściły się w zakresie podstawowego zlecenia. Jednakże w ich przekonaniu posiadały liczne wady i usterki, w związku z czym nie mogą użytkować w sposób prawidłowy budynku. W związku powyższym żądały naprawienia przez pozwanego wyrządzonej im z tego tytułu szkody. 
W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy rozpoznał żądania powódek przedstawione w treści pozwu głównego. Powódki podały, iż pozwany nie dokończył robót związanych ze wznoszeniem hali produkcyjnej (budynek główny) i nie usunął wad tj.: niepoprawnie wykonał pokrycia murków ogniowych, nie prawidło uszczelnił styki z połacią główną, nie wykończył obróbek blacharskich kominów, nie oczyścił połaci głównej z korozji, nie dokonał naprawy uszkodzeń połaci głównej. Jak wskazały powódki, pozwany nie ukończył pokrycia blachą trapezową, obróbek i orynnowania, jak też montażu drabiny technicznej oraz systemu zapieczenia przed upadkiem z wysokości. 
Pozwany konsekwentnie przeczył powyższym twierdzeniom. Odnosząc się do wad budynku pozwany wskazał, iż wady te nie powstały z jego winy. Pozwany wskazał m.in. na wadliwie wykonany żelbet, niemożliwość montażu lin pomocniczych, nieprawidłowy montaż płyty. Pozwany podkreślił także, że w sytuacji nieszczelności pokrycia zacieki mają kształt pionowy, biegnący od miejsca przecieku w dół. Natomiast z dokumentacji zdjęciowej załączonej do pozwu, wynika, że zacieki na ścianach mają kształt okrągły co wskazuje na fakt, iż woda kondensuje się pod sufitem, powodując zawilgocenie ścian. Zdaniem pozwanego nie sposób było uznać, więc że skraplanie się wody wewnątrz budynku było efektem nieszczelności wynikających z rzekomo nieprawidłowo zamontowanej płyty warstwowej. 
Dla porządku Sąd Okręgowy w tym miejscu wyjaśnia, iż pozwany prowadził prace w budynku głównym oraz na dwóch przyległych do niego mniejszych nieruchomościach.  Pozwany wskazał także, że umowa była wielokrotnie zmieniana co do jej zakresu, sposobu wykonania i koloru. Pozwany podkreślił, że rysunki wykonawcze dostarczone mu przez powódki pasowały do części żelbetowych na obu budynkach. Dopiero później, okazało się, że dachy te są niezgodne z pozwoleniem na budowę. W związku z tym pozwany odmówił realizowania dalszych prac w tym zakresie. 
W tym miejscu wyjaśnić należy, iż w przypadku ujawnienia się wady nieruchomości, za powstanie której odpowiada wykonawca, właściciel nieruchomości może skorzystać z uprawnienia do dochodzenia roszczeń za nienależyte wykonanie umowy na roboty budowlane. W pierwszej kolejności właściciel obiektu zazwyczaj występuje wobec wykonawcy z roszczeniem wynikającym z udzielonej gwarancji lub z rękojmi za wady fizyczne. W tym wypadku właściciel może zrealizować szereg przysługujących mu uprawnień, w szczególności w zakresie nieodpłatnego usunięcia wady, tj. naprawy rzeczy. Może także powierzyć naprawę podmiotowi trzeciemu – w ramach wykonania zastępczego, po uprzednim, bezskutecznym wezwaniu wykonawcy do naprawy. W niniejszej sprawie jednakże nie mieliśmy do czynienia z tego typu roszczeniami. Dlatego też wskazać należy,  że właściciel nieruchomości może dochodzić naprawienia szkody na zasadach ogólnych, tj. na podstawie przepisów o tzw. odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 i nast. k.c.). Warunkiem skorzystania z tego uprawnienia jest wystąpienie wszystkich przesłanek takiej odpowiedzialności, tj. nienależytego (wadliwego) wykonania umowy przez dłużnika, powstania szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy tymi dwiema okolicznościami.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności obowiązany był rozważyć czy w niniejszej sprawie spełnione zostały wszystkie powyższe przesłanki.
Charakterystyka spraw, których przedmiotem są prace budowlane przejawia się koniecznością uzyskania wiadomości specjalnych celem prawidłowego rozstrzygnięcia sporu. Dlatego też w przedmiotowej sprawie niezbędne było dopuszczenie dowodu z opinii biegłego.
W drodze zabezpieczenia dowodu sporządzona została na cele niniejszego postępowania opinia biegłego sądowego WK. Biegły w treści opinii wskazał, że w wyniku oględzin nieruchomości przeprowadzonych w dniu 3.06.2016 roku dokonał oceny obecnego stanu technicznego i poprawności wykonania pokrycia dachowego budynków posadowionych na nieruchomości położonej przy ulicy P w Z tj.
a) dachu budynku głównego - z płyty warstwowej styropianowej PWD,
b) dwóch dachów o konstrukcji drewnianej nad 2 budynkami : budynku od strony ulicy P oraz dachu nad projektownią.
Z przeprowadzonych oględzin sporządzona została załączona do opinii dokumentacja fotograficzna zawierająca 58 zdjęć. Biegły na wstępie swojej opinii stwierdził, iż nie możliwa jest ocena robót wykonanych przez KK na obu budynkach przylegających do budynku głównego, z uwagi na fakt wykonania nowych pokryć dachowych na tych budynkach przez innego wykonawcę na podstawie umowy z dnia 10.06.2014 roku, po opuszczeniu budowy przez KK. W odniesieniu do budynku głównego ekspert podał, że teoretycznie został wykonany pełny zakres robót niezbędnych do pokrycia dachu. Jednakże roboty zostały wykonane niezgodnie z instrukcją montażu opracowaną przez producenta dla tego rodzaju pokryć oraz w sposób rażąco odbiegający od wymagań technicznych dla tego rodzaju robót. Opiniujący wskazał, że do stwierdzonych przez niego wad wykonanego pokrycia dachu należy zaliczyć :
- nieprawidłowe mocowanie płyt warstwowych do stalowej konstrukcji dachu, na całej powierzchni dachu, łączniki samowiercące mocujące omijają stalowe elementy konstrukcji dachu,
- w wyniku wielokrotnych, nieudanych prób zamocowania płyt warstwowych do stalowej konstrukcji dachu, pozostawiono liczne uszkodzenia, podziurawienia płyt,
- liczne uszkodzenia mechaniczne ( wgniecenia ) płyt warstwowych,
- nieprawidłowe łączenie poszczególnych płyt na zamkach,
- odkształcenia, ugięcia fali blachy spowodowane zbyt mocnym dociśnięciem łączników mocujących,
- źle, niechlujnie, niezgodnie z warunkami technicznymi wykonane obróbki blacharskie na całej powierzchni dachu powodujące nieszczelności pokrycia dachowego.
Z uwagi na fakt nieodwracalnych uszkodzeń i zniszczeń zarówno warstwowych płyt dachowych jak i obróbek blacharskich, w ocenie biegłego do prawidłowego pokrycia dachu budynku konieczna jest całkowita wymiana tego pokrycia na nowe, z zastosowaniem pełnowartościowych, nieuszkodzonych warstwowych płyt dachowych. Zdaniem eksperta koszt niezbędnych robót naprawczych, zgodnie z załączonym kosztorysem wynosi  00,00 zł netto i 00,00 zł brutto. Biegły podał także, że zarówno przecieki, gromadzenie się wody jak i zawilgocenie ścian budynku są wynikiem podziurawienia płyt warstwowych jak i wadliwie wykonanych obróbek blacharskich na powierzchni całego dachu. Natomiast oceniając naprawy wykonane przez KK celem usunięcia przecieków ekspert wskazał, że są nie tylko nieskuteczne, ale nie do przyjęcia z punktu widzenia wiedzy technicznej, warunków i wymagań technicznych dla tego rodzaju robót (dołączone akta sprawy o sygn. akt   GCo  /16).
W sprawie dopuszczono i przeprowadzono także dowód z drugiej opinii sporządzonej przez biegłego sądowego BL. Na jej podstawie biegły stwierdził, że wartość kosztorysu z dnia 06.06.2016 ( Sygn. akt   GCo  /16 ) z tytułu wzrostu stawki robocizny - wzrośnie o 00,00 zł z podatkiem Vat 23%. 
Ekspert podał, że koszty prac wymienionych w punkcie b) tj. pokrycie dachów drewnianych blachą trapezową wraz z obróbką i orynnowaniem, wykonanie komina i ocieplenie poddasza budynku, prace związane z oczyszczeniem, zabezpieczeniem i ociepleniem konstrukcji drewnianej dachów w związku ze stwierdzonym jej zagrzybieniem, zwiększą kwotę z kosztorysu B o 00,00 zł brutto. 
Biegły podał także, że w związku z brakiem wiarygodnych informacji co do zakresu uzgodnień pomiędzy stronami w zakresie wyceny drabiny, przyjął aluminiową C C 51045 z koszem ochronnym, kotwioną do ściany, z wysokością całkowitą 5,6 m, ceną zakupu 00,00 netto oraz ceną montażu - 00,00 zł netto. 
W odniesieniu do systemu zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości w postaci lin pomocniczych, ekspert podał, że w związku z brakiem wiarygodnych informacji co do zakresu uzgodnień pomiędzy stronami biegły przyjął wycenę dokonaną przez firmę SS. Według powyższej oferty, system zabezpieczeń linowych na dachu o parametrach jak w aktach sprawy GC  /16 wynosi 00,00 netto z montażem.
Biegły wyjaśnił także, że prezentowane w opinii zdjęcia ujawniają ekstremalną różnicę temperatur na poziomie od 1,8°C przez 2,8°C, i do 5,2°C na płaszczyźnie stropu w zależności od miejsca pomiaru. Ekspert wskazał, że nie występują one tylko w miejscach połączeń płyt, występują również na powierzchni. Biegły podał, że wyliczenie strat ciepła przez połać dachową z tytułu mostków termicznych nie jest możliwa ze względu na ich małą powierzchnię oraz małą różnicę temperatur w stosunku do powierzchni dachu. Biegły podał, że pomiar kamerą termowizyjną nie ujawnił większych nieszczelności termicznych połączeń pomiędzy płytami. Opiniujący podkreślił, iż zacieki i ślady wcześniejszych zawilgoceń widoczne są na ścianach w miejscach podpór skrajnych. W ocenie specjalisty świadczą one o penetracji wody w zamku pomiędzy płytami i wyciekaniu na podporze. Biegły stwierdził, iż przecieki z dachu widoczne są na suficie podwieszanym w toalecie. Ponadto w trakcie oględzin biegły stwierdził:
- obecność kratek wentylacyjnych w pomieszczeniach,
- kratek wentylacyjnych z wentylatorami w pomieszczeniach sanitariatów,
- obecność klimatyzatora w pomieszczeniu krojowni,
- brak kratki wentylacyjnej na klatce schodowej.
Na całej kondygnacji biegły nie stwierdził emisji wilgoci, obecności ludzi, maszyn i urządzeń emitujących parę wodną, procesów produkcyjnych lub przemysłowych mogących być źródłem pary wodnej. Stwierdzono brak występowania skraplania wewnątrz budynku na ścianach jak i na elementach konstrukcji dachu ( sufitu ). Nadto ekspert wskazał, że w przedmiotowym budynku nie udało się potwierdzić wadliwego działania wentylacji. Także badanie ocieplenia dźwigarów wysuniętych poza obrys budynku, potwierdzone badaniem kamerą termowizyjną nie potwierdziło tezy, aby te elementy dźwigarów stanowiły mostki termiczne. 
Biegły wskazał, że opierając się na dokumentacji fotograficznej będącej w aktach sprawy należy przyjąć, że przyczyną zapleśnienia drewnianej więźby dachowej w budynku „projektowni” była ciągła penetracja do wnętrza wody deszczowej. Zdaniem eksperta świadczy o tym stan biologicznego skorodowania elementów drewnianych konstrukcji i izolacji termicznej ( styropianu ).
Opiniujący podał, że prace wykonane przez pozwanego, to:
- dach nad projektownią - wykonanie konstrukcji, położenie ocieplenia, wykonanie deskowania, pokrycie papą,
- dach od ul. P - wykonanie konstrukcji, położenie ocieplenia, wykonanie deskowania, pokrycie papą
- dach nad halą główną - wykonanie pokrycia z płyty warstwowej, przemurowanie kominów, wykonanie obróbek blacharskich, zamontowanie rynien i rur spustowych, wykonanie podbitki od strony podjazdu. Razem wartość kosztorysową powyższych prac, biegły określi kwotą 00,00 zł brutto.
Biegły podkreślił, iż ocena jakości robót wykonanych przez pozwanego w odniesieniu do dachów o konstrukcji drewnianej, możliwa jest jedynie na podstawie dokumentacji i oświadczeń uczestników oględzin. Bezpośrednia zaś ocena możliwa jest w stosunku do dachu nad halą. 
Zdaniem eksperta roboty dekarskie - będące przedmiotem oględzin wykonane przez pozwanego posiadały wady wykonania. I tak:
1. Budynek od strony ul. P:
- Konstrukcja więźby dachowej wykonana niestarannie, brak płaszczyzny, bez przeróbki nie nadawała się do krycia.
2. Budynek projektowni:
- Dach pokryty niestarannie z uszkodzeniami papy pokryciowej. Nieszczelność pokrycia spowodowała przecieki do stropodachu, a w konsekwencji do rozwoju pleśni i zagrzybienia. Biegły podał, że niezbędna jest wymiana konstrukcji dachu, łacenia i pokrycia. Konieczne odgrzybienie stropodachu.
3. Budynek hali ( szwalni) 
- Przed ułożeniem płyt wykonawca nie sprawdził stanu konstrukcji. Płyty zostały położone na płatwiach źle wypoziomowanych, co uniemożliwiło prawidłowe zamknięcie zamków, następnie spowodowało deformacje płyt, brak możliwości doszczelnienia, a w konsekwencji penetrację wody do zamków i wypływanie wody na podporach. Płyty nie „schodzą się” w płaszczyźnie sufitu, nie tworzą jednolitej płaszczyzny na dachu. Do spinania w miejscach rozstępów stosowano nadmierne ilości wkrętów. Montaż płyt wyjątkowo niestaranny, wiele wkrętów „omija” płatwie, do których powinny być mocowane płyty, a wkręty jedynie dziurawią płyty pokrycia. Obróbki dekarskie dachu wykonane niefachowo i niestarannie, skutkujące penetracją wody opadowej do zamków płyt, zaciekami na zewnętrznych elementach konstrukcji i na elewacji. 
Biegły podał, że uwzględniając powyższe należało przyjąć koszt całkowitej wymiany pokrycia wraz z materiałem na całej powierzchni hali, wyceniony na kwotę 00,00 zł brutto (k. 457 – 499). 
Do tak sporządzonej opinii zastrzeżenia wniosła strona powodowa (k. 518 ).
W opinii uzupełniającej biegły przedstawił dodatkowo wyliczenie wartości materiałów i sprzętu kosztorysu z dnia 6.06.2016 r. na okres 2017 – 2018 w oparciu o ceny z katalogu Sekocenbudu. Biegły podał, że różnica w wartości kosztorysowej materiałów i pracy sprzętu wynosi 00,00 zł. Ekspert wyjaśnił, iż kosztorys 3 dotyczy spornego zakresu robót, a nie wadliwości prac wykonanych przez pozwanego. Kosztorys nr 4 określa koszt wykonania nowych dachów nad projektownią i nad częścią biurową budynku. Kosztorys nr 5 dotyczy montażu dachu z płyty warstwowej w oparciu o nakłady katalogowe i przedmiar. Ekspert wskazał, że nie jest w stanie określić daty zakończenia robót, brak bowiem w aktach sprawy protokołu końcowego odbioru robót. Biegły zaznaczył, iż zgłaszane przez powódki usterki miały charakter istotny (k. 530 – 535). 
Zastrzeżenia do opinii wniósł pozwany (k. 552 – 563). 
Biegły sporządził zatem kolejną opinię uzupełniającą, w której odniósł się do zarzutów strony pozwanej. Opinia nie wniosła do sprawy żadnych merytorycznych treści. Stanowisko biegłego wyrażone w opinii podstawowej pozostało aktualne.  (k. 593 – 597). 
Biegły sporządził także trzecią opinię uzupełniającą, w której wyliczył koszt skutecznego usunięcia wad w robotach wykonanych przez pozwanego, według stawek aktualnych na dzień sporządzania opinii uzupełniającej, tj. 25.03.2018 r. (I kwartał 2018 r.). Zgodnie z powyższym koszt robót rozbiórkowych opiewał na 00,00 zł, koszt robót montażowych to kwota 00,00 zł, koszt robót montażowych – wymiana dachu wzorcowni i łacenie budynku to koszt rzędu 00,00 zł (k. 682 – 685). 
Dodatkowo biegły został przesłuchany na rozprawie w dniu 09 lipca 2018 r. Wówczas ekspert wyjaśnił, że przyczyną powstania przecieków były wadliwie wykonane obróbki blacharskie, po drugie niedomknięte lub ułomnie wykonane połączenia między płytami warstwowymi. Opiniujący wskazał, że w jego opinii przemurowanie kominów nie było robotami dodatkowymi. Biegły podkreślił, że pan KK w trakcie wizji lokalnej nie wskazywał na inne roboty dodatkowe. Opiniujący podał, że „na obiekcie jest wykonana wentylacja grawitacyjna. Jeżeli jest ułomna wentylacja i jest emisja pary wodnej obojętnie z jakiego źródła to w pierwszym rzędzie ujawnia się ona poprzez powstanie pleśni w narożach ścian i otworów okiennych. Tutaj w żadnym miejscu nie mieliśmy do czynienia z emisją pary wodnej, tam nie ma procesów wodnych. Ponadto ślady po zawilgoceniu występowały od strony niższej części dachu, tam gdzie wypływała woda z zamków płyt warstwowych. Ja nie kwestionuję tego co było w przeszłości, ja mówię co było na wizji. Był ślad w części krajalni na styku ściany i sufitu. Jego pochodzenie przypisałbym źle wykonanej obróbce blacharskiej i załączyłem to na zdjęciu do opinii. Obróbka blacharska ma odwrotną łuskę, ma spadek pod prąd (…).W mojej opinii pozwany nie wykonał robót dodatkowych i nie zostały one zasygnalizowane przez niego podczas oględzin. Z punktu widzenia technologii robót robotom pokryciowym towarzyszą roboty dodatkowe, np.: obróbki, demontaż i montaż instalacji odgromowej. To są roboty towarzyszące” (k. 640 – 642). 
W sprawie sporządzona została także opinia innego biegłego sądowego KF. Biegły wskazał, że aktualnie nie występuje jakikolwiek przeciek z dachu pokrytego płytą warstwową w budynku położonym przy ulicy P w Z. W budynku nie następuje skraplanie wody na ścianach wewnętrznych budynku, budynek jest użytkowany. Biegły stwierdził, że w budynku występują nieliczne ślady po wcześniejszych przeciekach. Największy „ślad” wskazywany jako ślad po przeciekach jest śladem po piance montażowej i nie ma nic wspólnego z przeciekami.  W zakresie ustalenia, co było przyczyną wcześniejszych przecieków i kto ponosi za to odpowiedzialność, ekspert podał, że sposób realizacji robót niezgodny z projektem oraz błędy popełnione w fazie realizacji konstrukcji dachu oraz pokrycia dachu. Specjalista podkreślił, że przede wszystkim w projekcie technicznym pierwotnym zaprojektowano płyty dachowe ISOTHERM Dw 190, natomiast wbudowano płyty dachowe PDW o grubości 20,0 cm z rdzeniem styropianowym. W projekcie zamiennym w opisie wskazano płytę warstwową gr. 18,0 cm. W opisie w projekcie pierwotnym zaprojektowano - pkt. 7.11.1 „ Pokrycie dachowe blacha fałdowa o symbolu T-50 grubości 0,75 mm”, w opisie w projekcie pierwotnym zaprojektowano pkt. 7.12 więźba dachowa nad budynkiem istniejącym - zaprojektowana jako krokwiowo-płatwiowa z drewna klasy C-24, dach dwuspadowy. Natomiast wykonano jako jednospadowy, w opisie w projekcie pierwotnym pkt. 7.11 - zaprojektowano pochylenie 8%, natomiast w dniu oględzin biegły stwierdził pochylenie 7,1-7,8 % tj. mniejsze niż zaprojektowane, co ma wpływ na szczelność pokrycia. 
Biegły podał, że zlecający nie zorganizował fazy realizacji robót w sposób standardowo stosowany tj. nie ustanowił kierownika budowy, który pełni swoje funkcje/obowiązki należycie, nie zapewnił jednoznacznego i czytelnego projektu budowlanego tych robót, nie zapewnił/zlecił czytelnego i jednoznacznego zakresu robót. Zdaniem biegłego roboty były realizowane niezgodnie z projektem przy akceptacji obu stron. Roboty pokrywcze byłe realizowane na konstrukcji, która wymagała poprawienia (uzyskania jednolitej płaszczyzny). Ponadto występowały błędy przy mocowaniu płyt m. in. błędnie zostały wykonane mocowania wkrętami „nie trafiając” w płatew co w konsekwencji doprowadziło do konieczności pozostawienia wkrętów a następnie powtórzenia tej czynności. W ocenie specjalisty za ten stan odpowiedzialność ponoszą obie strony tj. za realizację robót wykonawca a za zorganizowanie procesu robót zlecający. Jak wskazał opiniujący, konsekwencją błędów popełnionych w fazie organizacji robót są efekty opiniowane w tym przecieki pokrycia dachu. Biegły podał, że w przedmiotowym budynku prawidłowo działa wentylacja, występują mostki termiczne - nie tylko na połączeniach płyt lecz na innych powierzchniach co oznacza, że pokrycie dachu zostało zaprojektowane i wykonane z nieskuteczną izolacją termiczną w płytach dachowych. Belki stalowe wystające poza obrys budynku mogą stanowić mostki termiczne w strefach połączenia belki ze ścianą. 
Biegły wskazał, że przyczyną zapleśnienia drewnianej więźby dachowej w budynku był brak skutecznej wentylacji grawitacyjnej w przestrzeni pomiędzy stropem a warstwami dachu. 
Specjalista podkreślił, że w związku ze skrajnie rozbieżnymi informacjami stron w zakresie robót zleconych w tzw. umowie zasadniczej oraz ewentualnie wykonanymi robotami dodatkowymi, biegły wykonał wyliczenie wartości robót wykonanych. Biegły podał, że różnica pomiędzy wartością robót wykonanych a wartością zapłaconą stanowi wartość robót dodatkowych. Wartość wszystkich prac wykonanych przez KK w przedmiotowym budynku zarówno objętych umową jak i prac dodatkowych wynosi zdaniem biegłego 00,00 zł zgodnie z kosztorysem zał. nr 1. Biegły podkreślił, że jakość robót wykonanych przez KK w przedmiotowym budynku jest dobra z wyłączeniem montażu płyt warstwowych, gdzie występują błędy polegające na braku precyzyjnego dopasowania płyt przylegających tj.: występują szczeliny pomiędzy sąsiednimi płytami powodujące mostki termiczne, błędy polegające na montażu wkrętów do płyt warstwowych, gdzie wkręty te nie trafiały w płatew i wystąpiła konieczność ponownego mocowania płyt. Ekspert zaznaczył, że należy uszczelnić styki płyt dachowych poprzez dozowanie pianki uszczelniającej o cechach i właściwościach styropianu, sprawdzić połączenia płyt dachowych. W opinii biegłego koszt tych robót wynosi 00,00 zł zgodnie z kosztorysem zał. Nr 2. (k. 726 – 751). 
Do sporządzonej opinii zastrzeżenia wniosła strona powodowa (k. 782 – 784). 
Biegły w odpowiedzi na zarzuty sporządził opinię uzupełniającą (k. 804 – 814). Wskazał w niej dodatkowo, iż błędy wykonawcy polegające na mocowaniu płyt dachowych „bez trafienia w płatew” może skutkować nieszczelnością. W pozostałym zakresie opinia uzupełniająca była w zasadzie powtórzeniem stanowiska wyrażonego w opinii  głównej. 
Zarzuty do opinii wniósł pozwany (k. 816 - 820). 
W odpowiedzi na nie ekspert wskazał, że zamiana materiału z grubości 18 cm na 20 cm nie może mieć jakiegokolwiek znaczenia dla szczelności dachu. Ugięcie się konstrukcji dachu mogło być powodem dla zrywania wkrętów z płyty warstwowej i spowodować ewentualne nieszczelności na zamkach płyt warstwowych (k. 853 – 875). 
Na rozprawie w dniu 19.08.2019 r. biegły wyjaśnił dodatkowo, że „pokrycie zostało wykonane prawidłowo. W czasie oględzin zbadałem spadek dachu i wyszedł mniejszy niż zaprojektowany. Ma to znaczenie dla szczelności pokrycia. Im większy spadek tym pokrycie jest bardziej szczelne. Przy danym pokryciu wymagany jest minimalny spadek. W tym przypadku około 15% ten spadek był zaniżony od spadku projektowanego. Były też w projekcie przewidziane inne płyty niż przewidziano. W przypadku braku wystąpienia płaszczyzny ma to duże znaczenie dla szczelności dachu. Pozwany wskazywał, że poprawiał strefy montażu płatek, ja w czasie oględzin tego nie stwierdziłem. W chwili oględzin płaszczyzna była zachowana (…). Sposób rozładunku płyt może mieć wpływ na ich użyteczność. Jeżeli przy rozładunku płyty zostaną uszkodzone, zdeformowane to ma to wpływ na szczelność. Płyt poszczególnych na tym dachu nie mierzyłem. Mierzyłem całą powierzchnię dachu (…).Przed podsieniem blachy decyduje operator sprzętu, który decyduje jak bezpiecznie podnieść i przetransportować płytę, w instrukcji są na pewno wytyczne. Mało kiedy się zdarza żeby transportować 14 metrową płytę w jednym kawałku. Najlepiej żeby zrobił to kierownik budowy. Jeżeli rozładunek był niezgodny z instrukcją to inwestor powinien zabronić montażu płyt. W projekcie był zaprojektowany 8% spadek i inne grubości płyt (…).Po skręcaniu i rozkręcaniu konstrukcji pozostają ślady. Montaż uchwytu odgromowego wykonany jest prawidłowo. Jeżeli projektant przewidział, że instalacja będzie mocowana do blachy to jest to wykonane poprawienie. Mocowanie odgina blachę, ale to nie jest wada” (k. 930 – 935).
Sąd Okręgowy ocenił dwie pierwsze opinie, tj. WK oraz BL za  rzetelne i prawidłowe. Zawierały bowiem logiczne wnioski, korelujące ze sobą. Biegli podawali zbieżne twierdzenia, oceniali stan faktyczny w zbliżony sposób. Ponadto wnioski z nich wynikające korespondowały z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Z kolei opinia KF, w ocenie Sądu Okręgowego, nie mogła stanowić podstawy dla wydanego rozstrzygnięcia. Twierdzenia biegłego odbiegały bowiem w sposób znaczący od poglądów wyrażonych przez dwóch pozostałych, opiniujących w niniejszej sprawie biegłych sądowych. Stały także w sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Przede wszystkim biegły KF podał, iż jakość prac wykonanych przez pozwanego była dobra z wyłączeniem montażu płyt warstwowych, oraz błędów polegających na montażu wkrętów do płyt warstwowych. Pozostali biegli, a także przesłuchani świadkowie (o czym mowa poniżej) stwierdzili niestaranność, niechlujność wykonanych robót. BL oraz WK podali także szereg innych wad wykonanych pokryć, o których KF nie wspomniał. 
Na tle innych środków dowodowych, w szczególności zeznań świadków i stron, dowód z opinii biegłego wyróżnia specjalny jego przedmiot, cel, charakter oraz specyficzne, właściwe tylko jemu, kryteria oceny. Zwrócił na to uwagę Sąd Najwyższy, w zgodzie z ustalonymi w tej materii poglądami orzecznictwa i doktryny, w orzeczeniu z dnia 1 lipca 1969 r., I CR 149/69 ("Nowe Prawo" 1971, nr 5, s. 743), w którym stwierdził, że opinia biegłego ma na celu ułatwienie sądowi należytej oceny zebranego materiału wtedy, gdy potrzebne są wiadomości specjalne; nie może natomiast sama być źródłem materiału faktycznego sprawy ani tym bardziej stanowić podstawy ustalenia okoliczności będących przedmiotem oceny biegłych. Opinia biegłego podlega, jak inne dowody ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., lecz odróżniają ją szczególne kryteria oceny. Stanowią je zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Przedmiotem opinii biegłego nie jest przedstawienie faktów, lecz ich ocena na podstawie wiedzy fachowej (wiadomości specjalnych). Nie podlega ona zatem weryfikacji, jak dowód na stwierdzenie faktów, na podstawie kryterium prawdy i fałszu. Nie są miarodajne dla oceny tego dowodu niekonkurencyjne z nim oceny świadków i uczestników postępowania, co do faktów będących przedmiotem opinii (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98).
Niemniej Sąd Okręgowy przesłuchał zawnioskowanych przez strony świadków na okoliczność samego faktu zawarcia umowy, a także występowania ewentualnych wad i usterek wykonanych przez pozwanego prac budowlanych.
Świadkowie RB, AK, JB, GB, DŁ, BW, AP, LG, JD zeznali, iż wykonany dach posiadał wady, przeciekał, pojawiały się zacieki, woda spływała w sposób nieprawidłowy (k. 367- 368, 371 – 372, 434, 639 - 640) ). Zeznania w sprawie złożyły także: MC (k. 382), KP (k. 382), KM (k. 382), jednakże wskazały jedynie, iż wiedziały o wadach z relacji szefowych. Z kolei świadek PK zwrócił uwagę, iż w przedmiotowym budynku były wady konstrukcyjne, tj. za wysoko posadowione słupy żelbetonowe, montowane belki dachowe  do cegły zamiast do wieńców. Świadek zaznaczył, że KK nie sprawdzał prac, które świadek wykonywał, nie zgłaszał uwag. Jednak uwagi pozwanego co do prac wykonanych przez świadka prac pojawiły się w momencie krycia dachu (k. 412 – 413). Świadek JJ wskazał natomiast, iż kierownik budowy nie przekazywał mu uwag od pana KK na temat dachu. Świadek zaznaczył, że jego zadaniem jest badanie konstrukcji nośnej, natomiast za dach odpowiada kierownik budowy, architekt. W związku z tym świadek wskazał, że nie spotkał się z przypadkami, że konstrukcja dachu jest dobrze wykonana a pokrycie dachowe źle (k. 433). Pozostali przesłuchani w sprawie świadkowie nie wypowiedzieli się w zakresie występowania na przedmiotowej budowie ewentualnych wad pokrycia dachowego. 
Sąd Okręgowy ocenił powyższe zeznania jako spójne, logiczne, korespondujące ze sobą. Świadkowie zgodnie wskazali, iż na budowie pojawiały się zacieki, część świadków wprost wskazało, iż przeciekał dach. Sąd zauważa, iż część przesłuchanych osób czerpało wiedzę o usterkach z relacji strony powodowej, niemniej zeznania te pokrywały się z relacją zdarzeń przedstawioną przez pozostałych świadków. Przede wszystkim zaś zeznania świadków współgrały z opiniami biegłych sądowych, dlatego też Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw, by odmówić im waloru wiarygodności. 
Sąd Okręgowy wskazał, iż przedłożony w poczet materiału dowodowego wynik badania wariograficznego nie był przydatny dla przedmiotowego rozstrzygnięcia. Jak już powyżej wskazał Sąd przedmiotowa sprawa wymagała uzyskania wiadomości specjalnych z zakresu wykonanych prac oraz ich jakości. Faktu wadliwie wykonanych prac, nie można przeciwstawić sprawozdaniu z badania wariograficznego. Nadto wspomniany wynik mógł korzystać jedynie z waloru dokumentu prywatnego, który nie obalił pozostałego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. 
Reasumując powyższe Sąd Okręgowy uznał, iż pozwany wykonał przedmiotowe prace budowlane w sposób nieprawidłowy, powodujący konieczność wykonania tych prac powtórnie. Takie stanowisko zostało przedstawione przez dwóch biegłych sądowych, tj. WK oraz BL. Z uwagi na to, iż powódki wnosiły o zasądzenie kwoty 00,00 zł, to w ocenie Sądu taką kwotę należało uznać za usprawiedliwioną w świetle niniejszej sprawy. Biegły WK wycenił bowiem wartość prac naprawczych na kwotę 00,00 zł, z kolei BL ostatecznie na kwotę 00,00 zł. Sąd zaznacza jednak, iż pozwany tytułem wynagrodzenia za przedmiotowe roboty otrzymał kwotę 00,00 zł. Dlatego też zdaniem Sądu odszkodowanie z tytułu wyrządzonej powódce szkody nie może w sposób znaczący przewyższać tej kwoty. Tym bardziej, iż w chwili obecnej powódki korzystają z przedmiotowego budynku. 
Wskazać także należy, iż nieskuteczny okazał się zarzut przedawnienia podniesiony przez stronę pozwaną. Jak już bowiem ustalono powyżej, na tle niniejszej sprawy mamy do czynienia z umową o roboty budowlane. Jak natomiast definitywnie przesądził kwestię przedawnienia Sąd Najwyższy „Roszczenia wynikające z umowy o roboty budowlane przedawniają się w terminach określonych w art. 118 k.c.” (tak m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18.05.2007 r. I CSK 51/07, Legalis). Termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wynosi 6 lat, a dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej 3 lata (chyba, że przepis szczególny stanowi inaczej). Wskazać także należy, iż zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy – kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. Niemniej zwrócić należy uwagę, iż w niniejszej sprawie stronami postepowania są przedsiębiorcy, a zatem zawarta umowa pozostawała w związku z prowadzonymi przez nich działalnościami gospodarczymi. Zatem termin przedawnienia w przedmiotowej sprawie wynosi 3 lata. Analizując przesłanki odpowiedzialności kontraktowej, należy wskazać, że rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia powinno być liczone od dnia wystąpienia szkody. W rzeczonej sprawie szkoda powódek jawiła się jako powstanie wad w pokryciu dachowym. Wadliwie wykonany dach doprowadził do generacji kosztów, jakie powódki muszą w chwili obecnej ponieść tytułem jego naprawy. Zgodnie z wpisem do dziennika budowy w dniu 26.11.2013 r. kierownik budowy stwierdził wykonanie przez pozwanego zleconego mu zadania. Z treści pozwu wynika, iż po tym dniu powódki stwierdziły wady wykonanych prac i wezwały pozwanego do ich naprawy. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż takie wezwanie miało miejsce w kwietniu 2014 r. Sąd zatem przyjął, iż powódki najwcześniej po dniu 26.11.2013 r. stwierdziły analizowane usterki i zgłosiły w tym zakresie roszczenia pozwanemu. Pozwany natomiast nie wykazał, aby wady zostały wykryte wcześniej. Tym samym w ocenie Sądu Okręgowego 3 – letni termin przedawnienia rozpoczął swój bieg po dniu 26.11.2013 r. Pozew natomiast został złożony w dniu 16.11.2016 r. (prezentata biura podawczego), a zatem termin przedawnienia nie minął. 
W odniesieniu do roszczeń zawartych w pozwie wzajemnym, Sąd Okręgowy wskazuje, iż pozostawały one bezzasadne. 
Zdaniem Sądu, pozwany nie wykazał, aby jakakolwiek część wykonanych przez niego prac miała charakter prac dodatkowych. Strony zawarły umowę w formie ustnej, zatem ustalenie jej treści możliwe było jedynie w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Świadek LG wskazał „była zawarta ustna umowa pomiędzy stronami. Dotyczyła wykonania poszycia dachowego nad budynkiem głównym, orynnowania, orurowania, obróbek blacharskich oraz murków ogniowych na zewnątrz budynków, drabiny technicznej, która umożliwiałaby wejście na górę oraz liny umożliwiającej konieczność odśnieżenia dachu. Chodziło o budynek w B przy ul. P oraz wykonanie pokrycia dachowego małych budynków przylegających do budynku głównego w postaci więźby dachowej, paraizolacji, obróbek blacharskich pokrycia dachowego i orurowania (…)” (k. 369 – 371). Świadek RS wskazał, z kolei, że „Pan KK na spotkaniu w lipcu 2013 roku w biurze zaproponował, że zrobi te same prace ze specyfikacji za cenę 00,00 zł netto plus należny podatek VAT. Po chwili dyskusji zdecydowaliśmy się na jego ofertę (…) Była też rozmowa o umowie pisemnej. Pozwany powiedział, że ją spiszemy. Potem okazało się, że jest z tym problem (…). Wynagrodzenie miało być ryczałtowe. Cena ustalona obejmowała w sobie robociznę i materiały. Pan KK przed podjęciem prac i w trakcie nie zgłaszał żadnych uwag i zastrzeżeń do projektu budynku. Do konstrukcji budynku też nie zgłaszał zastrzeżeń (…). Nie mówiłem, że pozwany nie dostanie zapłaty za pozostałe dachy, póki nie przestanie kapać z głównego dachu. Wszystko było w cenie, była jedna umowa. (k. 382 – 386). Natomiast świadek KK podał, że słyszał od pań rozmawiających z pozwanym, że całkowite rozliczenie prac nastąpi po usunięciu zacieków (k. 409 – 410). Podobne zeznania złożył MK, który podał, że widział jak pozwany wręcza powódkom fakturę, wskazał też zapłata miała nastąpić po usunięciu usterek. Świadek MF podkreślił, iż „chodziły słuchy, że będą dodatkowo płatne roboty. Leszek mówił przy każdej zmianie, że się rozliczymy.”(k. 411 – 412). Zeznania złożyła także MK (410), jednakże nie wniosły one do sprawy żadnej merytorycznej treści. O zakresie robót wypowiedział się także biegły BL który podał: „w mojej opinii pozwany nie wykonał robót dodatkowych i nie zostały one zasygnalizowane przez niego w trakcie oględzin. Z punktu widzenia technologii robót robotem pokryciowym towarzyszą roboty dodatkowe, np. obróbki, demontaż, montaż instalacji odgromowej. To są roboty towarzyszące”. (k. 642). Biegły WK w sporządzonej przez siebie opinii wskazał: „po przyjęciu w lipcu 2013 r. oferty przedstawionej przez wykonawcę strony postępowania zawarły ustną umowę na wykonanie:
1) Pokrycia dachowego budynków usytuowanych na nieruchomości położonej przy ul. P w Z, tj. dachu budynku głównego z płyty warstwowej styropianowej oraz pokrycia dachów dwóch budynków, o konstrukcji drewnianej,
2) Zakupu i montażu drabiny technicznej, 
3) Systemu zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości w postaci lin pomocniczych (k. 119 – 120). Z kolei biegły KF wskazał, iż z uwagi na bałagan inwestycyjny fazy projektowania, organizację i realizację robót nie jest w stanie określić, jakie pozwany wykonał prace dodatkowe. Niemniej zważyć należało, iż biegły wskazał, że zarówno roboty dodatkowe, jak i podstawowe wycenia na 131.221,12 zł. 
Podsumowując powyższe, Sąd Okręgowy podaje, że dowody zgromadzone w sprawie przemawiają za tym, iż strony zawarły jedną umowę, którą został objęty cały zakres prac wykonanych przez pozwanego. KK tytułem wykonania prac dodatkowych domagał się zapłaty kwoty 00,00 zł. Zarówno przesłuchani świadkowie w osobach LG oraz  RS, jak i biegli WK oraz BL podali, iż strony zawarły jedną umowę i brak jest podstaw, by uznać, aby pozwany wykonał na rzecz powódek jakiekolwiek inne prace poza jej zakresem. Co prawda świadek KK oraz świadek MF złożyli zeznania odmienne, niemniej nie wynikało z nich aby pozwany wykonywał na rzecz powódek prace dodatkowe. Także biegły  KF określił, iż w skład wyliczonej przez niego wartości robót wchodzą także roboty dodatkowe, niemniej nie podał jakie to były prace. 
W tym miejscu należy wyjaśnić, iż ciężar dowodu posiada dwa aspekty - aspekt formalny z art. 232 k.p.c., z którego wynika, że strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, oraz aspekt materialny, wyrażony w art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Analiza powołanych przepisów musi prowadzić do wniosku, że jeżeli materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstawy do dokonania odpowiednich ustaleń faktycznych w myśl twierdzeń jednej ze stron, sąd musi wyciągnąć ujemne konsekwencje z braku udowodnienia faktów przytoczonych na uzasadnienie żądań lub zarzutów. Należy to rozumieć w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń, ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał (por. wyrok SA we Wrocławiu z 18 stycznia 2012 r., I ACa 1320/2011, SIP nr 1108777, Lexis.pl nr 3050739). W niniejszej sprawie pozwany nie sprostał ciężarowi dowodu w zakresie wysuniętych przez siebie roszczeń, a zatem jego powództwo należało oddalić.
Marginalnie Sąd Okręgowy wskazuje, iż powódki z ostrożności procesowej podniosły zarzut przedawnienia roszczenia z tytułu wykonania drewnianej konstrukcji dachów dwóch mniejszych budynków oraz ich tymczasowego zabezpieczenia poprzez odeskowanie i pokrycie papą przed zimą 2013/2014. Zarzut powyższy również pozostaje bezskuteczny, z uwagi na okoliczności przytoczone przy zarzucie przedawnienia zgłoszonym przez pozwanego. Skoro bowiem ukończenie powyższych prac miało miejsce nie wcześniej niż w dniu 26.11.2013 r., nie może być mowy o upływie 3 – letniego okresu przedawnienia. 
Reasumując Sąd Okręgowy oddalił powództwo wzajemne jako bezzasadne i nieudowodnione.
  O kosztach postępowania Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. obciążając nimi stronę przegrywającą, a zatem pozwanego – zarówno w zakresie powództwa głównego, jak i wzajemnego. Na koszty uiszczone przez powódki w postępowaniu wywołanym pozwem głównym złożyły się następujące opłaty: opłata od pozwu w wysokości 00,00 zł, zaliczka na wydatki związane ze sporządzeniem opinii biegłego w wysokości 00,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 00,00 zł ustalone w oparciu o § 2 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800), opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł, a także koszty postępowania zabezpieczającego, tj. opłata od wniosku w wysokości 00,00 zł, koszt sporządzenia opinii biegłego w wysokości 00,00 zł, a także wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 00,00 zł (zgodnie z treścią § 20 w/w rozporządzenia, wysokość stawek minimalnych w sprawach nieokreślonych w rozporządzeniu ustala się, przyjmując za podstawę stawkę w sprawach o najbardziej zbliżonym rodzaju. W niniejszej sprawie najbardziej zbliżone są stawki za prowadzenie spraw egzekucyjnych, co uzasadnia odpowiednie zastosowanie stawek minimalnych, przewidzianych w § 8 ust. 1 pkt 7) w/w rozporządzenia, tj. 25% stawki minimalnej określonej w § 2 rozporządzenia tj. 00 zł). Łącznie koszty postępowania wygenerowane w związku z pozwem głównym wyniosły powódki 00,00 zł. Z kolei kosztem poniesionym przez powódki w zakresie postępowania wywołanego pozwem wzajemnym było wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 00,00 zł ustalone w oparciu o § 2 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800). Tym samym pozwany winien był zwrócić powódkom solidarnie kwotę 00,00 zł. 
Sąd Okręgowy podaje także, iż nakazał pozwanemu zwrócić na rzecz Skarbu Państwa kwotę 00,00 zł tytułem nieuiszczonych kosztów na sporządzenie opinii biegłych. 



radca prawny Białystok cennik usług w sprawach gospodarczych 


prowadzenie spraw z zakresu wad umowy o roboty budowlane 

data publikacji: 2020-02-12 10:25:52

Zobacz także:
Wybrane problemy w umowie o roboty budowlane w orzecznictwie
Wady wykonanwcze w umowie o roboty budowlane, wyrok cwyilny.
Powództwo o zapłatę w postępowaniu gospodarczym.
Postanowienie jakie publikujemy - dotyczyło złożonego zażalenia na odmowę przywrócenia terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku. Skazany pozostawał w przekonaniu, że Sąd sprawę odroczy i nie będzie procedował pod jego nieobecność. Z uwagi na zmianę przepisów - Sąd rozprawę przeprowadził i wydał wyrok skazujący, o czym oskarżony nie wiedział. Docelowo wniosek o przywrócenie terminu nie został uwzględniony
Klient zgłosił się do kancelarii z wydanym przeciwko niemu nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym. Na skutek zarzutów procesowych, Sąd powództwo oddalił - obciążając stronę powodową kosztami zastępstwa procesowego.